Moje rytuały na jesienne wieczory.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on linkedin

Jesienią szczególnie mocno czuję, że moje ciało potrzebuje zaopiekowania. Częściej jestem zmęczona, co jakiś czas – mimo regularnej praktyki – coś mnie boli. Mniej elastyczności rano, mniej energii w środku dnia, częstsze problemy z zaśnięciem wieczorem.

W dbaniu o siebie nie chodzi o skomplikowane czy drogie zabiegi, ale o systematyczność i zmianę nawyków. I o to, żebym nam to sprawiało przyjemność. Moje pomysły na jesienne dbanie o siebie są proste i nie zajmują dużo czasu. A na prawdę działają.

Masaż suchą szczotką

Całego ciała, od stóp do twarzy. Może trwać tylko 2-3 min, a daje cudowne rozluźnienie i pomaga pozbyć się takiego uczucia ściągnięcia skóry, które co roku towarzyszy mi późną jesienią i zimą i jest sponsorowane przez centralne ogrzewanie w domu i niskie temperatury na zewnatrz. Masaż szczotką jest niezwykle prosty i bardzo szybko przynosi efekty. Skóra robi się gładsza, bardziej napięta i sprężysta. No i nie trzeba jej już niczym smarować.

Aromaterapia

Kocham olejki eteryczne. Używam ich dużo, w domu i w trakcie zajęć jogi. Sposobów na ich użycie jest dużo. Najlepiej dodać kilka kropli do ultradźwiękowego aromatyzera (albo dyfuzora). Wtedy zapach rozprzestrzenia się w pomieszczeniu długo i równomiernie, a olejek nie traci swoich właściwości (w przeciwieństwie do podgrzewania go w kominku zapachowym). Jeśli nie mamy w domu aromatyzera, można dodać kilka kropli do ciepłej (ale nie gorącej!) kąpieli, możemy skropić poduszkę przed zaśnięciem (albo bawełniany kawałek materiału, który położymy sobie blisko głowy). Można również zmieszać kilka kropli olejku z jakimś olejem (np. sezamowym) i rozsmarować go sobie na skórze karku, na skroniach lub nadgarstkach. Wybór olejków jest ogromny. Można kupić czyste olejki lub specjalne mieszanki (ja np. bardzo polecam mieszanki od KASIA RAW)

Światło świecy

Wieczorem powinniśmy unikać sztucznego światła, zwłaszcza zimnego światła monitora czy telefonu. Około 2 godzin przed snem dobrze jest odpuścić ekrany na rzecz książki, rozmowy czy po prostu ciszy. Nasz mózg nam za to podziękuje następnego dnia większą klarownością i koncentracją. Od dłuższego czasu nie używam świec parafinowych, o których szkodliwości sporo się ostatnio mówi. Zastąpiłam je świecami sojowymi, które robię sama, a czasem kupuję skuszona wyjątkowo pięknym zapachem.

Domowa akupresura

Mata do akupresury to moje nowe odkrycie. To bawełniana mata z naszytymi kolcami w kształcie kwiatów lotosu, które poprzez wywierany nacisk na skórę stymulują centralny układ nerwowy i poprawiają krążenie krwi i krążenie limfatyczne. Mata może być pomocna przy bólu kręgosłupa, głowy, szyi czy w bólach migrenowych. Pomaga w obniżeniu poziomu stresu, w bezsenności. Na macie dobrze jest leżeć codziennie, od 15 do 30 minut. Idealnie robić to wieczorem, po kąpieli a przed zaśnięciem. Polecam nastawić budzik, bo naprawdę można na tym zasnąć. Moja mata to The Shakti Mat, robiona ręcznie w Indiach w Fabryce Wdzięczności (Gratitude Factory) przez kobiety tworzące małą lokalną społeczność.

Tyle ode mnie. Ciekawa jestem Waszych pomysłów i sposobów na długie jesienne wieczory z kategorii “Dbam o siebie”. Mam też pomysł na kolejny post – małe rytuały na jesienno-zimowe poranki.

Photo by Annie Spratt on Unsplash

Dorota Lipczynska

Dorota Lipczynska

Przeczytaj także

Skomentuj

Newsletter

Zapisz się na mój newsletter, żeby raz w miesiącu dowiedzieć się o nowych zajęciach, warsztatach i wyjazdach. Dzielę się w nim również jogowymi (i nie tylko!) ciekawostkami. Jako bonus otrzymasz nagranie z wieczorną techniką relaksacyjną – do wypróbowania przed snem.

×
×

Cart

Namaste!

Dziękuję za zapisanie się na mój newsletter.

Jeszcze tylko potwierdź subskrypcję, klikając link w mailu, który właśnie poleciał do Twojej skrzynki mailowej.